reklama
5
Rację ma FYM gdy pisze o bezpieczniakowej genezie Rosji. Można się nad tym użalać, ale jaka była wtedy realna alternatywa w kraju, który praktycznie doświadczył jedynie jednowładztwa, a o demokracji miał 20 lat temu pojęcie mniej niż blade?



Może nam się obecny system w Rosji nie podobać. Ale to jest kraj Rosjan i pozwólmy im samym decydować. Myśmy nie za bardzo cenili głosy z zagranicy mówiące o kaczyźmie, wątpię więc aby Rosjanie z wdzięcznością wysłuchiwali oskarżen o rosyjski bezpieczniacki zamordyzm. Na razie kochają i cenią Putina za przywrócenie tożsamości narodowej utraconej w czasach Jelcyna. Nie ma w tym nic złego.



Ludzie dokonują różnych wyborów. Na przykład, Polakom niespełna rok temu zachciało się Tuska. Takie wybory nie musza się wszystkim podobać, ale trzeba je szanować. Twierdzenie, że Rosja zasługuje na lepszą demokrację i z tego powodu kwestionowanie demokratycznego wyboru jest oczywistym zaprzeczeniem idei demokracji i objawem michnikozy choroby niezwykle zaraźliwej.



Jeżeli świat nie powinien machać ręką na Czeczenię i zabójstwa dziennikarzy w Rosji, to nie powinien tego również robić w stosunku do Osetti i zabójstwa bankiera, który mia pecha pokłócić się z koleżanką żony ministra spraw wewnętrtznych Gruzji.



Stosujmy więc jedną miarę do wszystkich. W przeciwnym razie wychodzimy na hipokrytów, którym się wydaje, że zjedli wszystkie rozumy.



W sprawie konfliktu rosyjsko-gruzińskiego wylano już morze atramentu. Martwi postawa sporej grupy ludzi, którzy wydają się kierować jedynie antyrosyjską fobią ignorując kompletnie fakt gruzińskiej prowokacji.



Twierdzenie, że coś musi być złe bo jest ruskie, to przykład prymitywizmu myślowego. Wielu blogujących na S24 osób było kilkanaście dni temu słusznie oburzonych gdy domorosły żydowski dziennikarzyna oskarżył Polaków o mordowanie Żydów dla przyjemności i nazywał ich pogardliwie polaczkami (Polacks). Zastanawiające jest, że Ci sami ludzie nazywają Rosjan kacapami lub rosyjskim bydłem, i nie widzą w tym nic złego. Dowód na wybujałe ego, które cały czas szuka kogoś słabszego, gorszego lub biedniejszego by się na nim pastwić i dowartościowywać?



Pozdrawiam, tych którzy się ze mną nie zgodzą i tych co przyznają mi rację.



Do góry nogami - jacekmichal.salon24.pl