Braniewo News - Wyborcze wciskanie kitu https://www.braniewo.net/Braniewo/Wyborcze_wciskanie_kitu-1/ Z tą przypadłością szczególnie w okresie przedwyborczym mamy do czynienia na każdym kroku. Nie musi to być bezpośredni kontakt, w którym sprawność intelektualną i poziom etyki kandydata możemy odczytać nie tylko z mowy ust ale i ciała. Wystarczy zatem przeczytać bilbord, czy programowe hasła zamieszczone w prasie. Sam osobiście brałem udział w wyborach, stąd nie obca mi jest problematyka kreowania swojego image i co trudniejsze przedstawienia swojej koncepcji społecznej służby. Ale nie tylko jako samorządowiec, ale jako zwykły obywatel-człowiek, który potrafi czytać i z odczytanych słów wniosk Read Moreować, nie dam sobie wcisnąć kitu tak modelowanego przez niektórych startujących do Sejmu. Trzeba przyznać, iż jest wybór i można z jedną opcją się zgodzić a z inną nie. Zgoda, lecz nie zgodzę się na to jak przyszły twórca państwowego prawa w swoich spotach wyborczych gada dyrdymały. A jeszcze gorzej jak znamy kandydata i wiemy, że to co on deklaruje jest odwrotnością tego co na co dzień czyni. Weźmy oto taki przypadek z własnego podwórka. Szpital się wali, a w zamian tworzy się spółka. W prostej kalkulacji przeważnie powodem wszelkich kłopotów też finansowych są pracownicy a szczególnie ich pensje. Trzeba zatem te pensje ciąć i liczbę tych pracowników z tymi pensjami. Zwolnienia nie są niczym nowym i niczym nowym nie jest fakt wypłat dla zwalnianego pracownika należnej odprawy. Tą należność, zagwarantowaną prawnie przez państwo ma każdy pracujący, bo i też ją sobie sam wypracował. Transformacja szpitala w spółkę to pomysł Starosty Leszka Dziąga, który w tejże zdaje się nie przemyślał wszystkiego do końca, chociażby to, że trzeba odchodzącym pracownikom odprawy wypłacić. Wpadł zatem na pomysł by podsunąć zwalnianym do podpisu blankiecik, w którym owej odprawy zrzekaj ą się w zamian za przyjęcie do spółki. Tym razem gwarantem przyjęcia nie jest państwo a jego słowo, w tym miejscu tendencyjnie nie powiem honoru. Mamy zatem starostę, czyli urzędnika państwa, który ma za nic pracownicze prawa i chce tym pracownikom ich wypracowane pieniądze wydrzeć. I tak się składa, że ów starosta jest w osobie Leszka Dziąga i to ten sam Leszek Dziąg, który kandyduje do Sejmu, czyli organu uchwalającego m.in. te wspomniane wcześniej prawo pracownicze. I na koniec, Leszek Dziąg uwierzcie to ta sama osoba, która w programie wyborczym uzewnętrznia swoje głębokie pragnienie, że zacytuję dosłownie: "Chcę Polski prawdziwie solidarnej z pracownikami, którym państwo zabiera prawie połowę przeznaczonych dla nich pieniędzy". Jeśli takich reprezentantów będziemy mieli to koniec będzie nie tylko solidarnej, ale i Polski. Wyborco uchroń nas! Janusz Piskorski Mon, 08 Oct 2007 14:43:12 UTC pl <![CDATA[Comment #68]]> https://www.braniewo.net/Braniewo/Wyborcze_wciskanie_kitu-1/#c68 Tue, 09 Oct 2007 11:22:59 UTC monter 0 68 <![CDATA[Comment #67]]> https://www.braniewo.net/Braniewo/Wyborcze_wciskanie_kitu-1/#c67 Mon, 08 Oct 2007 23:38:38 UTC prowokat123 0 67 <![CDATA[Comment #66]]> https://www.braniewo.net/Braniewo/Wyborcze_wciskanie_kitu-1/#c66 Mon, 08 Oct 2007 23:25:28 UTC KrzysztofKotowski 2 66