reklama
7
Nie analizowałem szczytów naszej sceny politycznej, ale na terenie powiatu braniewskiego ludowcy najwyraźniej tolerują wymachiwanie swoim sztandarem, kiedy i komu się podoba; w zależności od rozwoju wydarzeń i potrzeb. Żywym tego przykładem jest kandydat do Sejmu w okręgu nr 34 (elbląskim) Stanisław Popiel cyt.: inż. rolnik, Lelkowo, członek Polskiego Stronnictwa Ludowego.



Zastanawiające jest, że w cytowanym ogłoszeniu PKW ów pan figuruje jako członek partii ludowców? Ciekawe jest też, dlaczego nie podał on w tym ogłoszeniu swej faktycznej funkcji, czyli wójta wspomnianej gminy, np. jako urzędnik samorządowy (17 lat na stanowisku, to chyba dorobek warty podkreślenia) i dlaczego eksponuje swój tytuł inżyniera, rolnika na dodatek?



Zacznę od końca. Inżynier prawda to, bo ukończył ART w Olsztynie. Rolnik chyba też prawda, bo hektarów, co i rusz dokupywanych od Agencji, coś ze 100 nawet. Wprawdzie na większości areału sadzi on lasy, ale przecież UE za zalesianie też płaci, wcale niemałą kasę; rolnikom właśnie. Czy można pogodzić zajmującą wiele czasu (i efektywnie na dodatek) funkcję włodarza gminnego z prawidłowym prowadzeniem obszarniczego gospodarstwa rolnego bez uszczerbku dla obu sfer działalności? Ano, jak widać można, czego dowodzi chyba wójt Lelkowa. Ktoś powie, że do pracy na roli można wynająć pracowników. Zgoda, ale czy muszą to być czasami ludzie opłacani z budżetu państwa?



Z kolei rok temu ubiegając się po raz piąty o fotel wójta i startując w wyborach samorządowych pan ów stwierdzał, że nie jest członkiem żadnej partii, w tym także PSL (nie należy do partii politycznej jak figurowało w ogłoszeniu PKW); zgłoszony on został przez Komitet Wyborczy Wyborców PS (o skrócie tym nieco dalej).

W poprzednich jednak (2002 i 1998) wyborach samorządowych śmiało powiewał on sztandarem ludowców, którzy ukrywali się pod nazwą Porozumienie Samorządowe, którego główną, i często jedyną, siłą było PSL. Dodatkowo jego koledzy w wypowiedziach publicznych bardzo chętnie podkreślali jego członkostwo w partii i siłę, jaką reprezentuje w samorządach PSL mając takich działaczy.



Obecnie ów kandydat powrócił oficjalnie pod sztandary PSL, o czym obwieszcza ogłoszenie PKW. Dlatego też ośmielam się twierdzić, że ludowcy prowadza politykę komórek do wynajęcia i w zależności od pogody oraz koniunktury politycznej, odbioru społecznego, wyników sondaży itp., afiszują się, bądź też nie, z takimi personami jak wymieniony na wstępie kandydat.



Krzysztof Kotowski