reklama
18
Na początek napiszę, że zawsze mam obawy czy dobrze dzieje się w Polsce, gdy ludzie pokroju Wojtka Penkalskiego zostają przedstawicielami wyborców.

Ale moje obawy mogą być przecież nieuzasadnione, bo wiele osób powiada, że Wojtek (posiadający przecież burzliwą dość przeszłość) zmienił się, podobno nawet na lepsze. Nie wykluczam oczywiście takiej możliwości, być może, ale wiem jedno – na pewno nie dało się tego zauważyć przed 2 maja br., gdy we Fromborku odbywały się prawybory parlamentarne, w których wszystkie inne ugrupowania pokonał Ruch Poparcia Palikota. Nie będę więcej wykazywał swej upierdliwości i przejdę do przedstawienia wrażeń powyborczych, lecz jednak pozwolę sobie na krótkie podsumowanie tej części tekstu: Może wyborcy wybierają takich swoich przedstawicieli na jakich zasługują?



Dziewięć dni po wyborach Fakt opublikował tekst pod tytułem: „Jebn...y prętem” poseł Palikota. Klnie jakby właśnie wyszedł z pudła

Pozwolę sobie zacytować krótkie fragmenty (wytłuszczenia moje) artykułu prasowego:

Wojciech Penkalski nie ukrywa, że siedział w więzieniu. Sam o tym mówi. Poseł-elekt nie ubiera też w piękne słowa tego, o czym myśli. Jak ma powiedzieć, że ktoś uderzył go w głowę, to mówi wprost: Jak mnie nie jebnie prętem jakimś! O polityce też mówi otwarcie: To gra, cyniczna, żeby uwieść tłumy.

Wojciech Penkalski po wejściu do Sejmu chce zrobić w Braniewie porządek. Z kim? Z burmistrzem i proboszczem. Bo to „klika, która obgaduje go z ambony”. – Musimy z Palikotem zrobić porządek w wielu takich mieścinach - mówi w rozmowie z dziennikarzem „Gazety Wyborczej”.

I to by było na tyle, a zacytowałem te akurat fragmenty, bo znalazła się w nich wzmianka o Braniewie i burmistrzu – do tego przejdę w następnym akapicie, a tymczasem zainteresowanych całością tekstu odsyłam do miejsca jego publikacji:

Fakt z 18.10.2011r.

A teraz o Henryku Mrozińskim, burmistrzu Braniewa, który wprawdzie niepochlebnie, lecz prawdziwie wyrażał się o swoim byłym konkurencie do fotela gospodarza miasta; sprawa oparła się, jak wiadomo, o sąd.

Mnie natomiast zastanawia i bardzo ciekawi, w jaki sposób Henryk Mroziński teraz będzie się zwracał do posła elekta Wojciecha Penkalskiego (zgodnie z prawem posłem zostanie dopiero po zaprzysiężeniu 8 listopada). Wydaje mi się, że właściwym zwrotem będzie „Panie Pośle” i taki zwrot zalecałbym Henrykowi Mrozińskiemu. Nie wiem tylko czy burmistrzowi Mrozińskiemu taki zwrot przejdzie gładko przez gardło i czy w chwili jego publicznego stosowania nie będzie on np. zgrzytał zębami. Niezależnie od tego tak wypada i tak należy się zachować w oficjalnych kontaktach przedstawiciela samorządu z parlamentarzystą. Obaj zostali wybrani z woli wyborców i nie sądzę, żeby burmistrz Mroziński był zachwycony faktem, że wszyscy zwracaliby się do niego per „Heniu”. Tak więc panie burmistrzu do 8 listopada jest jeszcze trochę czasu na to by poćwiczyć gładkie przepuszczanie przez gardło grzecznościowego zwrotu „Panie Pośle” i ewentualnie pozbyć się nawyku zgrzytania zębami.

A już na same zakończenie wiadomość z ostatnie chwili. Okazuje się, że wczoraj Wojtek Penkalski… o! przepraszam, pan poseł Wojciech Penkalski został wybrany rzecznikiem dyscypliny Klubu Parlamentarnego Ruchu Poparcia Palikota. Mhmmm… cóż powiedzieć? Chyba tylko to, że wybór wydaje się nader trafny. Jestem przekonany, że ci posłowie z RPP, którzy ewentualnie do tej pory nie mieli pojęcia o dyscyplinie bardzo szybko nabędą wiedzę na ten temat. Co więcej,.jestem przekonany, że Klub Parlamentarny RPP będzie najbardziej zdyscyplinowanym klubem w naszym parlamencie.



Z poważaniem – Koteusz



Frombork, dnia 26 października 2011 roku



Tekst pierwotnie został opublikowany na stronie TVBraniewo24 w dziale „Saloon Koteusza”