reklama
5
W poprzednim wpisie postawiłem dwa pytania, a mianowicie: za co domagał się przeprosin komitet wyborczy reprezentujący burmistrza oraz jaki wyrok zapadł sprawie. Teraz czas na relację dalszych dziejów tej sprawy z okresu wyborów samorządowych.



Powtarzam jednocześnie tekst opublikowany w biuletynie wyborczym podczas kampanii samorządowej w roku 2006.



Kompletnym nieporozumieniem jest twierdzenie, że Pani Burmistrz ciągle nie ma w urzędzie. Owszem, nie jest ciałem, lecz duch jej niemal bez przerwy przebywa w budynku Urzędu Miasta i Gminy. Na nic zdaje się przytaczanie statystyk o tym, że w ciągu 4 miesięcy 2005r. Pani Burmistrz 45 razy korzystała z delegacji służbowych wyjeżdżając poza teren gminy. Złośliwi obliczają, że w ciągu roku statystycznie wyjazdów tych było ponad 130, co dowodzi, że podczas ok. 250 dni roboczych Pani Burmistrz siedziała za biurkiem zaledwie połowę tych dni. Twierdzimy, że należy się cieszyć, iż pilne wyjazdy służbowe zajęły Pani Burmistrz tylko połowę puli dni roboczych. Dzięki temu przynajmniej połowę spraw dotyczących mieszkańców naszej gminy mogła ona załatwić. A co by było gdyby musiała ona jeszcze częściej wyjeżdżać? Tym sposobem nikt by nie mógł spotkać się z nią, aby załatwić swoją sprawę, a tak przynajmniej połowa petentów została przez Panią Burmistrz przyjęta.



Sąd Okręgowy I Wydział Cywilny w Elblągu (przewodniczący składu: SSO Arkadiusz Fall) postanowił:

I. nakazać uczestnikowi Komitetowi Wyborczemu Wyborców Ziemia Fromborska zamieszczenie w terminie 48 godzin od daty uprawomocnienia się postanowienia w Dzienniku Elbląskim Dodatku IKAT przeprosin następującej treści: KWW Ziemia Fromborska przeprasza Krystynę Lewańską burmistrza Miasta i Gminy Frombork za zamieszczenie w Biuletynie Informacyjnym KWW Ziemia Fromborska nr 1/2006 nieprawdziwych informacji, że w 2005 roku nie wykonywała obowiązków służbowych przebywając na wyjazdach służbowych.

II. zakazać uczestnikowi KWW Ziemia Fromborska rozpowszechniania nieprawdziwej informacji, że burmistrz Miasta i Gminy Frombork Krystyna Lewańska w 2005 roku nie wykonywała obowiązków służbowych korzystając z delegacji służbowych.



Zaskarżając to postanowienie kwestionowałem interpretację tekstu dokonaną przez sąd i dowodziłem, że nie napisałem tego, co zarzuca mi skarżący oraz nakazuje sąd I instancji. Użyłem dwóch podstawowych argumentów, a mianowicie:

z istoty pojęcia podróż służbowa lub delegacja służbowa wynika wprost, że osoba wykonująca tę czynność realizuje w ten sposób zadanie służbowe;

treść artykułu nie kwestionuje też faktu wykonywania podróży służbowych oraz że burmistrz Krystyna Lewańska nie mogła lub nie chciała wykonywać obowiązków służbowych.

Sąd Apelacyjny w Gdańsku w składzie: Roman Kowalkowski (przewodniczący), Maria Sokołowska i Barbara Lewandowska nie uwzględnił z żaden sposób moich argumentów i podtrzymał postanowienie elbląskiego sądu. Przytoczę jeszcze osobliwe (przynajmniej dla mnie) fragmenty uzasadnienia SA w Gdańsku:

Sąd podał, że treść komentarza została skonstruowana w dość przewrotny sposób... (...) Istotnym elementem komentarza, o którym mowa jest ironiczne stwierdzenie, że... (...) Skarżący nie kwestionuje w zażaleniu, że Krystyna Lewańska nie wykonywała obowiązków służbowych podczas podróży służbowych. Jednakże błędnie twierdzi, że takie wnioski nie mogą zostać wyciągnięte z lektury przedmiotowej publikacji. (...) Wynika z tego, że autor publikacji negatywnie ocenia pracę burmistrza Krystyny Lewańskiej, nie mając ku temu żadnych racjonalnych podstaw.



Mnie szczególnie rozbawiło ostatnie zdanie, z którego wynika, że sąd wie lepiej, jaką posiadam wiedzę żyjąc niemal od urodzenia we Fromborku i obserwując na bieżąco pracę samorządu na temat jakości pracy wybranych przedstawicieli władz. Sąd jest najmądrzejszy, nawet wydając ocenę na podstawie drobniutkiego fragmentu materiału, którym dysponował.



Krzysztof Kotowski





P.S. Oczywiście przeprosiny, zgodnie z wolą sądu, zostały opublikowane, ale o tym już pisałem w poście pt.: Czy sąd może nakazać wykonać rzecz niemożliwą? Może.